Higiena, wypoczynek i zdrowy styl życia

Każdy człowiek powołany jest do integralnego rozwoju. Rozwój jest najbardziej podstawowym, ludzkim i chrześcijańskim obo­wiązkiem. Każdy powinien stawać się coraz bardziej doskonały, aby w ten sposób zbliżyć się optymalnie do Prawzoru, którego jest obrazem i podobieństwem. Integralny rozwój oznacza kształtowanie „właściwości fizycznych i psychicznych, moralnych i intelektualnych”, zdobywanie stopniowo coraz większej odpowiedzialności za własne życie, osiąganie prawdziwej wolności przez nieustanny wysiłek, wielkoduszne i stanowcze przezwy­ciężanie przeszkód.

Poszczególne wymiary ludzkiej osobowości są tak ze sobą związane, że nie da się całkowicie oddzielić rozwoju fizycznego od psychicznego, duchowego a nawet religijnego. Zakres problematyki ogranicza jednak nasze rozważania do tego, co dotyczy szeroko rozumianego zdrowia i życia. Człowiek zobowiązany jest czynić wszystko, co konieczne jest do zachowania i podtrzymania zdrowia: odżywiać się w sposób dostateczny i właściwy, zachowywać ko­nieczne wymagania higieny i wypoczynku. Obowiązek ten spoczywa na każdym, mający jednak władzę powinni zapewnić warunki należytego dbania o zdrowie swoim podwładnym. Istotnym warun­kiem troski o zdrowie jest zachowanie właściwej proporcji pomiędzy pracą a wypoczynkiem. Odpoczynku domaga się konieczność uzupełniania sił i usunięcie zmęczenia. Jest on nieodzowny dla naszego organizmu, by zapewnić sobie możliwość dalszej wydajnej pracy i odczuwanie radości życia.

Człowiek góruje nad innymi istotami świadomością własnego celu i poczucia sensu życia. Praca bez wytchnienia nie pozwala mu na zachowanie dystansu wobec tego, co robi. Dlatego człowiekowi potrzebny jest wypoczynek, aby zdał sobie sprawę z podstawowych faktów, że życie jest niepowtarzalne, że być człowiekiem, oznacza mieć określone wielkie cele i świadomie je realizować, że praca ma służyć czemuś a nie jest celem samym w sobie. Odpoczynek jest konieczny, jeżeli człowiek nie ma stać się bezmyślnym robotem wykonującym określone prace. Współczesna specjalizacja i spo­łeczny podział pracy powodują jednostronny rozwój człowieka. Aktywny wypoczynek umożliwia przynajmniej częściową eliminację tych dysproporcji.

Odpoczynku domaga się także życie rodzinne. Rożnorakie zajęcia uniemożliwiają członkom rodziny przebywanie razem. W ciągu tygodnia nie ma czasu na rozmowę, wzajemną wymianę poglądów, bliższy kontakt pomiędzy rodzicami i dziećmi. Zagwarantowanego dnia wypoczynku domaga się przede wszystkim właściwe wychowanie dzieci, wzmocnienie więzów rodzinnych, rozwój miłości małżeńskiej. Szczególnie ważny dla więzi rodzinnej jest wypoczynek związany z aktywnością turystyczną i sportową. Taki sposób spędzania czasu pozwala na lepsze poznanie się członków rodziny i skuteczne oddziaływanie wychowawcze rodziców.

W przeszłości, gdy nie istniały związki zawodowe, Kościół starał się zapewnić wiernym przynajmniej minimum wolnego czasu, wypoczynku koniecznego dla integralnego rozwoju. Dlatego też zabiegał usilnie, by przykazanie domagające się świątecznego wypoczynku było przestrzegane przez pracodawców. Dziś wciąż jeszcze wielu ludzi nie ma zagwarantowanego potrzebnego im wypoczynku. Powodem tego bywa często konieczność wydłużonej pracy dla utrzymania rodziny. Coraz częściej zdarza się jednak, że nadmierna praca podyktowana jest pragnieniem sukcesu finan­sowego lub kariery zawodowej. Brak należnego wypoczynku ma negatywne skutki zdrowotne, rodzinne i społeczne.

Równolegle do problemów związanych z brakiem wypoczynku istnieją problemy związane z nadmiarem wolnego czasu, a raczej z nieumiejętnością jego zagospodarowania. W przeszłości wydawało się, że wolny czas rozwiąże szereg trudności trapiących zarówno pojedynczych ludzi, jak też duże skupiska robotnicze. Wolny od pracy czas jawił się jako perspektywa pełnego szczęścia. Karol Marks stawia pytanie: „Co to jest dzień roboczy?” I daje na nie następującą odpowiedź: „W każ­dym przypadku czymś mniejszym niż dzień życia”. Obecnie jednak, kiedy ten upragniony cel został osiągnięty i wielu ludzi rzeczywiście ma wiele wolnego czasu w związku z pięciodniowym tygodniem pracy, licznymi świętami, długimi urlopami, okazuje się, że czas wolny niesie ze sobą nowe problemy, wcale nie mniejsze niż nadmiar pracy. Nie chodzi tylko o możliwość degeneracji związanej z niewłaściwymi modelami wypoczynku (alkoholizm, czy przebywanie w środowiskach tworzących subkulturę). Znamienne jest, że wiele czynów patologicznych (samobójstwa, przestępstwa przeciwko mieniu i życiu) dokonywanych jest w dniach wolnych od pracy. Okazuje się, że bardzo trudno jest zorganizować sobie czas wolny od pracy z korzyścią dla własnego rozwoju. Dla wielu ludzi jest to czas nudy i osamotnienia.

Kościół wniósł ogromny wkład w humanizowanie pracy ludzkiej. Przez wieki została wypracowana teologia pracy, a sam wysiłek ludzki wciągnięty został w proces rozwoju. Obecnie istnieje potrzeba chrystianizacji i humanizacji czasu wolnego, nadania większej wartości dniom bez pracy.

Troskę o zdrowie własne i cudze należy jednak utrzymać w gra­nicach rozsądku, które wyznacza hierarchia celów życiowych i obo­wiązki wobec Boga i ludzi. Chrześcijaństwu jest obcy neopogański kult ciała, zdolny poświęcić wszystko dla doskonałości fizycznej. Cnota umiarkowania w dziedzinie zdrowia prowadzi do unikania wszelkich nadużyć, które przyczyniają się do zagrożenia zdrowia i życia. Troska o zdrowie nie powinna jednak przeszkadzać realizacji obowiązków względem Boga i bliźnich. Owszem, niekiedy sytuacja domaga się podjęcia wielkich, okresowo nawet bardzo poważnych wysiłków, aby sprostać postawionym zadaniom. Zasadniczo jednak należy pamiętać o zasadzie roztropności, która z jednej strony da się pogodzić z pracowitością, z drugiej jednak strony unika nie­potrzebnego narażania się na utratę zdrowia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.