Nikotynizm

Palenie tytoniu było wielką epidemią XX wieku, która obecnie powoli zanika. Z roku na rok podnosi się poziom świadomości dotyczący negatywnych skutków palenia, co pociąga za sobą odchodzenie od tego nałogu. Również w naszym kraju coraz więcej ludzi rzuca palenie. Zjawisko to w Polsce jest jednak dopiero w fazie początkowej, co spowodowane jest opóźnieniem cywilizacyjnym, kryzysem społecznym i kulturowym, agresywną reklamą między­narodowych kompanii produkujących papierosy, które zagrożone spadkiem dochodów w krajach zachodnich w związku z obowiązującą tam modą na niepalenie, przypuściły szturm na nasz rynek. Społeczeństwo nasze jest zatem ofiarą zaistniałych okoliczności. Obecnie przeciętny Polak wypala 3620 papierosów rocznie. Jest to najwyższa liczba papierosów przypadająca na statystycznego obywatela w świecie. Już teraz płacimy za to wysoką cenę. Rak płuc występuje 10-15 razy częściej u palaczy niż u osób niepalących. Oblicza się, że w latach najbliższych liczba zgonów na choroby od tytoniowe w Polsce będzie najwyższa ze wszystkich krajów europejskich. Według Centrum Onkologii w Warszawie, w roku 2010 prawie 70 tys. mężczyzn i 40 tys. Polek umrze na raka. Pale­nie tytoniu jest jedną z głównych przyczyn chorób układu krążenia (zawały), wpływa także niekorzystnie na szereg innych organów. Do negatywnych skutków palenia należy wliczyć, obok wspomnianych powyżej, zmiany genetyczne spowodowane dymem tytoniowym.

W tym kontekście palenie tytoniu jawi się jako problem moralny. Posiada on kilka aspektów. Najpierw jest to aspekt odpowie­dzialności za własne zdrowie i życie, które niewątpliwie narażane jest w tym nałogu. Następnie rodzi się pytanie dotyczące odpowiedzialności moralnej za szkody wyrządzone innym poprzez tzw. palenie pasywne. Szczególne znaczenie mają szkody ponoszone przez dzieci wdychające dym palących rodziców (szczególnie matek w okresie ciąży). Nowym zagadnieniem jest odpowiedzialność za nałóg palenia innych spowodowany odpłatnym propagowaniem tytoniu.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.