Psychologiczne uwarunkowania uzależnień

Psychoanalitycy dostrzegali źródło uzależnienia w niewłaściwym ukierunkowaniu i zaangażowaniu energii psychicznej. To zaangażo­wanie energii psychicznej (po grecku – cathesis) sprawia, że człowiek trzyma się czegoś, jest czymś pochłonięty, co uważa za ważne dla siebie. W praktyce oznacza to podejmowanie takich działań i wchodzenie w takie relacje z rzeczami i ludźmi, które dają przyjemność a przynajmniej przynoszą ulgę od przykrości.

Psychologiczna koncepcja uzależnień zwraca uwagę na to, że powstają one przez połączenie pozytywnych przeżyć psychicznych z określonymi zachowaniami, które człowiek następnie powtarza, aby te pozytywne przeżycia wywołać. Tę tendencję do powtarzania danych czynności w celu doznania pozytywnych przeżyć lub przynajmniej ulgi, można nazwać, za Z. Freudem, kierowaniem się zasadą przyjemności lub też, zgodnie z terminologią behawiorystów, zasadą skutku. Niezależnie od terminologii, powstawanie uzależ­nienia polega zawsze na uczeniu się wiązania określonych czynności z pozytywnym przeżyciem i powstawaniem stałej tendencji do ich ponawiania. Ten proces uczenia się przebiega bez kontroli świadomości, automatycznie, dlatego też wielu ludzi w ogóle nie zauważa nałogu do momentu, kiedy nabyte przyzwyczajenie jest już tak silne, że nie można się już bez niego obejść.

Znanym zwolennikiem psychologicznej a nie fizjologicznej dominanty uzależnienia jest amerykański psycholog S. Peele. Uważa on, że niektóre osoby nie mogą uzyskać w życiu upragnionych celów i sięgają po substancje chemiczne lub podejmują inne działania, aby o tym zapomnieć. W naszych czasach staje się to coraz częstsze, ponieważ kultura zachodnia nastawiona jest na indywidualny sukces. Jego brak popycha człowieka do zachowań patologicznych. Ponieważ zaś w świecie wysoko zorganizowanym jest coraz trudniej człowiekowi panować nad swoim życiem, dlatego uzależnienia mają dzisiaj tak masowy charakter.

Zwolennikiem psychologicznej koncepcji uzależnienia jest również M. Keller. Traktuje on alkoholizm, który jest jednym z głównych uzależnień chemicznych, , jako wynik procesu zaadapto­wania się podatnych jednostek do związanego z alkoholem trybu życia. Podatne jednostki to ci, którzy albo z przyczyn konstytucjo­nalnych, albo dlatego, że byli wychowani w szczególnie niefortunny sposób – a może zwłaszcza tacy, u których nałożyły się na siebie przyczyny konstytucjonalne i pechowy przebieg rozwoju psychicznego – z trudem przystosowują się do sposobu życia uznawanego przez nich samych i przez społeczeństwo za właściwy. Niektórzy z nich odkrywają że dostatecznie duża dawka alkoholu przynosi ulgę i uwalnia od przykrości związanych z trudnościami w przystosowaniu”.

Uzależnieni charakteryzują się często takimi cechami osobowymi jak niski poziom uspołecznienia, małe opanowanie, brak kon­sekwencji. Są to ludzie cierpiący z powodu poczucia małej wartości, nieszczerzy, przebiegli, chętnie manipulujący innymi. Chociaż faktem jest, że osoby uzależnione posiadają takie cechy, to jednak nigdy nie wiadomo do końca, czy są one przyczyną czy konsekwencją uzależnienia. G. G. May uważa, że nie ma podstaw, aby twierdzić o istnieniu „osobowości skłonnej do uzależnień”. Wprawdzie niektórzy z jego uzależnionych pacjentów cierpieli przed wpadnięciem w nałóg na stany depresyjne, niepokój i inne psychiczne dolegliwości, większość jednak prowadziła normalny tryb życia. Dlatego stawia on tezę, że cechy osobowości uzależnionej są skutkiem nałogu nie zaś jego przyczyną. Niepowodzenia związane z uzależnieniem, osłabienie woli, pogardzanie sobą są wystarczającą racją obniżenia samooceny.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.