Zasada biocentryczna – świętość życia

Zwolennicy radykalnej etyki ekologicznej podkreślają koniecz­ność odejścia od podporządkowania świata pozaludzkiego człowiekowi. Uważają oni, że uprzywilejowanie gatunku ludzkiego w stosunku do innych gatunków istot żywych stanowi przedłużenie dyskryminacji rasowej i płciowej. Tę formę dyskryminacji nazywają oni specjecyzmem (species – gatunek). Dyskryminacja ta jest, według nich, nieuzasadniona. Dlatego domagają się uznania, że życie ludzkie ma taką samą wartość, jak każda inna forma życia biologicznego. Każde życie bowiem jest jednakowo święte i nie­naruszalne. Przedstawicielem takiego sposobu myślenia jest Albert Schweitzer. Pierwszą i najważniejszą wartością w świecie jest, według niego, życie. Dlatego podstawą wszelkiej etyki jest odpowiedzialność za wszystko, co żyje. „To, co nazywamy miłością jest w swojej istocie szacunkiem dla życia”. Szacunek ten utożsa­miony z miłością nie dopuszcza żadnych wyjątków, ani nie pozwala stopniować form życia na wyższe i niższe.

Wielką zasługą A. Schweitzera jest ukazanie wartości życia każdej istoty oraz zwrócenie uwagi/na ból, którego doświadczają zwierzęta oraz na potrzebę ludzkiego współczucia. Dostrzegając tę zasługę trzeba równocześnie zauważyć trudności związane z jego etyką szacunku wobec życia. Otóż traktowanie każdej formy życia jako nienaruszalnej świętości, jako absolutnego sacrum prowadzi do nieuniknionego konfliktu sumienia przy podejmowaniu decyzji w codziennym życiu. Realizacja wielu ludzkich celów związana jest z unicestwianiem określonych form istnienia. Budowanie dróg i do­mów, produkcja mebli, obuwia i żywności jest możliwa kosztem świata roślinnego i zwierzęcego. Oznacza to równoczesne prefero­wanie interesów ludzkich. Radykalne ujęcie etyki życia nie pozwala przekroczyć tej granicy. Sam Schweitzer dostrzegał praktyczne trudności związane z głoszonymi przez siebie poglądami i do­puszczał w niektórych sytuacjach możliwość zniszczenia życia. Podkreślał jednak, że jest to dopuszczalne tylko wtedy, gdy zachodzi konieczność podyktowana dobrem ludzkości. Zawsze jednak takiemu działaniu powinno towarzyszyć poczucie winy.

To poczucie winy, które powinno towarzyszyć każdej czynności ludzkiej związanej z unicestwieniem życia, jest podstawą zarzutu kierowanego pod adresem poglądów A. Schweitzera przez przedsta­wicieli pedagogiki. Rozbudzanie poczucia winy za nieuniknione działania w stosunku do świata pozaludzkiego nie może być trakto­wane, ich zdaniem, jako sensowny cel wychowawczy. Z punktu widzenia pedagogiki ekologicznej, takie rozbudzanie poczucia winy rodzi tym większe wątpliwości, że nie prowadzi ono do właściwych postaw proekologicznych i nie rozwiązuje realnych problemów środowiskowych, może natomiast być dla wychowanków źródłem problemów osobowościowych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.