Argumentacja uzasadniająca antyaborcyjne stanowisko Kościoła

O stanowisku Biblii wobec aborcji świadczy następująca wy­powiedź: „gdy mężczyźni bijąc się uderzyli kobietę brzemienną powodując poronienie, ale bez jakiejkolwiek szkody, to winny zostanie ukarany grzywną jaką na nich nałoży mąż tej kobiety, i wypłaci ją za pośrednictwem sędziów polubownych. Jeżeli zaś ona poniesie jakąś szkodę, wówczas on odda życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, ranę za ranę, siniec za siniec”. Przytoczony fragment Pisma świętego chroni w tym przypadku bardziej kobietę niż dziecko. Nie mniej zawsze obowiązuje zasada „Nie zabijaj”. Dotyczy to również i dziecka nie narodzonego, ponieważ zostało ono stworzone przez Boga. „Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie”. Ponadto, czy można mieć wątpliwość, że Jezus mówiący: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy Królestwo Boże”, zgodziłby się dziś na przerywanie ciąży?

Według Jana Pawła II, brak w Biblii bezpośrednich i jedno­znacznych wezwań do ochrony życia u jego początków, zwłaszcza przed narodzeniem trzeba wyjaśnić faktem, „że nawet sama możli­wość działania przeciw życiu, napaści na nie lub wręcz odebrania życia w takich okolicznościach nie mieściła się w pojęciach religijnych i kulturowych Ludu Bożego”. I chociaż nie ma w Biblii negatywnie sformułowanych norm zakazujących aborcji, to jednak Nowy Testament „potwierdza bezwarunkowe uznanie wartości życia od chwili poczęcia”. Jan Paweł II odwołuje się do relacji Ewangelii Łukasza dotyczącej Elżbiety, matki Jana Chrzciciela, która będąc brzemienną „wypowiada swą radość słowami, które wyrażają pochwałę płodności i pełne troski oczekiwanie na nowe życie”.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.