Kara śmierci w nauczaniu Magisterium Kościoła

Dopuszczalność kary śmierci nie należy do tych tematów, którym Magisterium Kościoła poświęcało wiele uwagi w przeszłości. Najbardziej znana jest wypowiedź Innocentego III z roku 1208 w wyznaniu wiary przeznaczonym dla Waldensów. Czytamy tam następujące słowa: „Przyjmujemy, że władza świecka może stosować karę śmierci bez grzechu śmiertelnego, pod warunkiem oczywiście, że stosując tę karę nie postępuje z nienawiścią lecz ze sprawiedliwością nie w sposób nieroztropny, lecz po uważnym namyśle”.

Papież Pius XII w przemówieniu wygłoszonym 14 września 1952 roku stwierdza: „Jeśli chodzi o egzekucję skazanego na śmierć, państwo nie rozporządza prawem osoby do życia. W takim wypadku władza publiczna ogranicza się do pozbawienia skazanego wartości życia i jako zadośćuczynienie za jego winy, przez które on sam już się prawa do życia pozbawił”.

Przytoczone wypowiedzi papieży odzwierciedlają stanowisko Kościoła, którego nauczanie zwyczajne, np. w aprobowanych i roz­prowadzanych katechizmach, deklarowało godziwość kary śmierci. W nauczaniu Kościoła była przyjmowana powszechnie za św. Tomaszem z Akwinu zasada, że władza państwowa ma prawo karać śmiercią wielkie przestępstwa. Ta nauka o godziwości kary śmierci uznawanej przez Magisterium Kościoła nie została poddana rewizji mimo podnoszonych zarzutów przeciwko niej. Trzeba jednak zauważyć, że postawa Kościoła wobec kary głównej jest bardziej jej tolerowaniem niż promocją. Ukazywana jest ona jako konieczność, a nie właściwe i godne stosowania rozwiązanie.

Argumentów uzasadniających godziwość kary śmierci dostarczył Tomasz z Akwinu. Punktem wyjścia dla jego rozważań było stwierdzenie prawa każdego człowieka do samoobrony, której ostatecznym chociaż wtórnym następstwem może być zabójstwo napastnika. W Sumie Teologicznej czytamy: „Ta sama czynność może mieć dwa skutki, w tym jeden zamierzony a drugi nie zamierzony. Otóż zróżnicowanie czynności moralnych zależy od tego, co się zamierza, a nie od tego, co jest wbrew zamierzeniu, gdyż to jest dla nich czymś przygodnym. Z samoobrony zaś może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabicie napastnika. Tak więc czynności, w których się zmierza do ocalenia własnego życia, nie są wzbronione, gdyż dla każdego jestestwa jest rzeczą naturalną by w miarę możności broniło swego życia. Może się jednak zdarzyć, że czyn pochodzący z dobrego zamiaru, będzie niedozwolony, a mianowicie gdy będzie niewspółmierny z celem. Jeśli więc ktoś w obronie własnej używa większego gwałtu niż trzeba, będzie to niedozwolone. Dozwolona jest natomiast samoobrona, w której ktoś w sposób umiarkowany odpiera gwałt, gdyż wolno siłę odeprzeć siłą jak mówi prawo, w miarę konieczności niezawinionej obrony.”

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.