Problematyka wojny w Biblii i tradycji chrześcijańskiej

Stary Testament ukazuje Izrael jako żyjący w ustawicznych wojnach. Są to wojny ofensywne i obronne. Izraelici rozumieją je jako wysiłek o ustalenie cywilizacji Jahwe. Walcząc o swą nieza­leżność i broniąc jej, Żydzi mieli świadomość, że walczą i bronią sprawy Bożej”. „Wojny Jahwe prowadzone przez Izrael stanowią tylko pewien aspekt wojen prowadzonych przez Boga w historii ludzkiej. Od samego początku bowiem Bóg znajduje się w stanie wojny ze złymi mocami, które sprzeciwiają się Jego planom”. Opisywane w Starym Testamencie zwycięstwa Narodu Wybranego uważane są równocześnie za przejaw panowania Boga nad historią.

W Ewangelii nie znajdujemy ani potwierdzenia godziwości wojny, ani jej zaprzeczenia. Chrystus na ten temat nie wypowiedział się wprost. Wielokrotnie wprawdzie mówi On o żołnierzach, ale nigdy nie czyni tego w kontekście wojny. Można jednak powiedzieć, że Chrystus zajął stanowisko w tej sprawie pośrednie, mianowicie przez swoją naukę o miłości: „Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój albowiem oni synami Bożymi będą nazwani”; „Słyszeliście, że powiedziano: oko za oko ząb za ząb, a ja wam powiadam nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu drugi”. W powyższych wypowiedziach nie ma wprawdzie wyraźnego odrzucenia wojny, ukazana jest jednak droga do zupełnego jej uniknięcia. Św. Paweł z upodobaniem stosuje w swoich listach terminologię wojskową i obrazy z życia żołnierskiego. Nie oznacza to jednak wcale, że popiera on wojnę i przygotowanie do niej”.

Tradycja chrześcijańska, za św. Pawłem bardzo chętnie używa terminologii wojennej. Chrześcijanie jednak w II i III wieku nie bronią się orężem przeciw prześladowcom. Podejmują oni natomiast służbę wojskową i uczestniczą w prowadzonych przez państwo wojnach. Klemens Aleksandryjski zaleca chrześcijanom, aby byli posłuszni dowódcom wojskowym. Orygenes ustosunkowuje się niechętnie do wojny, uważa jednak, że można się modlić o zwy­cięstwo w wojnie słusznej, w obronie własnego kraju. Po edykcie Konstantyna, coraz bardziej pojawia się tendencja uważająca służbę w wojsku za godziwą.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.