Przyczyny eutanazji

  • Racje egzystencjalno-ekonomiczne

Zwolennicy eutanazji uważają że jej praktyki domaga się szacunek dla godności osoby ludzkiej. Godność ta stanowi bowiem nie tylko o wartości ludzkiego życia, ale również o wartości godnej śmierci. Z pojęcia godnej śmierci wyprowadzają oni następnie prawo do godnego umierania, które zostało sformułowane po raz pierwszy w Deklaracji Praw Chorego zredagowanej przez Zrzeszenie Szpitali Amerykańskich w roku 1973.

W oparciu o te przesłanki zwolennicy eutanazji formułują tezy, że każdy człowiek ma prawo do ludzkiej śmierci i dlatego może żądać od lekarza, aby skrócił jego cierpienia. Nie można bowiem, ich zdaniem, pod pozorem bezwzględnego szacunku dla życia zmuszać chorych do nieludzkich cierpień, do poniżenia i samotności wśród aparatury medycznej. Zapewnienie każdemu prawa do godnej śmierci jest zdaniem zwolenników eutanazji tym bardziej konieczne, że współczesna medycyna może przez długi czas przedłużać agonię człowieka, narażając go na cierpienia przekraczające naturalną skalę. Ponadto, ich zdaniem, współczesna medycyna jest w stanie utrzy­mywać przy życiu przez całe lata monstra, które w ogóle trudno nazwać istotami ludzkimi. Podtrzymywanie przy życiu tych istot jest źródłem cierpienia dla nich. Dla społeczeństwa zaś jest obciążeniem uniemożliwiającym właściwą pomoc dla tych, którzy jej rzeczy­wiście potrzebują.

  • Racje etyczno-religijne

Sekularyzm niesie ze sobą „osłabienie wrażliwości na Boga i człowieka”. Pod jego wpływem życie jawi się człowiekowi jako jego własność, którą może bez ograniczeń dysponować i manipulo­wać. W następstwie tego przekonania pojawia się pragnienie i wola, aby całkowicie kontrolować i programować narodziny i śmierć czło­wieka. Wynikający z sekularyzmu brak relacji do Boga sprawia, że człowiek uważa siebie za jedyną normę i kryterium wszelkich działań i przypisuje sobie prawo całkowitego decydowania o swoim losie, w tym również prawo do określania momentu własnej śmierci. Eutanazja jest odrzuceniem absolutnej władzy Boga nad życiem i śmiercią dlatego wyrasta ona w klimacie braku odniesienia do Boga, w kulturze zamkniętej na transcendencję, w której człowiek traci horyzont religijny. W takich okolicznościach życie ludzkie uważane jest za wartość tylko wtedy, gdy związane jest z sukcesem i stanowi źródło przyjemności. Gdy zaś niesie ono ze sobą cierpienie i ból, wtedy jawi się jako ciężar, od którego trzeba się za wszelką cenę uwolnić. Życie ludzkie pozbawione kontekstu religijnego jest traktowane wyłącznie w kategoriach wydajności ekonomicznej, konsumpcjonizmu i przyjemności. W takiej koncepcji życia nie ma już miejsca na cierpienie, które przychodzi często w sposób nieoczekiwany. Cierpienie jawi się jako ta rzeczywistość, którą trzeba odrzucać. Gdy zaś nie ma innej możliwości, trzeba położyć kres życiu poprzez eutanazję.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.