Społeczne skutki aborcji

W każdym zabójstwie, naruszona jest więź solidarności i jedności opierająca się na pokrewieństwie duchowym, łączącym wszystkich ludzi. W aborcji naruszone są dodatkowo także więzi wynikające z pokrewieństwa ciała i krwi. Rodzina, która ze swojej natury ma być sanktuarium życia, staje się dla nie narodzonego miejscem niebezpiecznym. Największe zaś zagrożenie dla niego płynie od matki i ojca, którzy zostali powołani do przekazywania życia.

Praktykowane zamachy na życie ludzkie stanowią według Jana Pawła II, „radykalne zagrożenie dla całej kultury praw człowieka”. Utrwalenie tej tendencji może ostatecznie podważyć nawet sam sens demokratycznego współistnienia. Jeżeli zalegalizowane zabójstwo nie narodzonych zostanie zachowane i rozszerzone na niepełno­sprawnych, nieuleczalnie chorych i umierających, wtedy „nasze miasta przestaną być wspólnotami ludzi (żyjących razem), a staną się społecznościami zapomnianych, zepchniętych na margines, odtrąconych i skazanych na zagładę.

Encyklika Evangelium vitae zwraca uwagę, że zalegalizowana praktyka aborcji i eutanazji prowadzi również do relatywizmu i su­biektywizmu moralnego. Przyznanie prawa pozbawiania życia in­nych osób jest „równoznaczne z przyjęciem wynaturzonej i nikczemnej wizji ludzkiej wolności: z uznaniem jej za absolutną władzę nad innymi i przeciw innym”. Wolność oderwana od prawdy prowadzi do egoizmu i negacji drugiego człowieka. Przy takim rozumieniu wolności każdy dba tylko o siebie. Wtedy „zanika wszelkie od­niesienie do wspólnych wartości i prawdy absolutnej, uznawanej przez wszystkich: życie społeczne zostaje wystawione na ryzyko całkowitego relatywizmu. Wszystko staje się wówczas przedmiotem umowy i negocjacji: także owo pierwsze z podstawowych praw, jakim jest prawo do życia”. Gdy wolność zostaje oderwana od prawdy, wtedy prawo przestaje być prawem, ponieważ nie opiera się już na godności osoby, ale jest wyrazem woli silniejszego. „W ten sposób demokracja, sprzeniewierzając się własnym zasadom, przeradza się w istocie w system totalitarny. Państwo nie jest już (wspólnym domem), gdzie wszyscy mogą żyć zgodnie z pod­stawowymi zasadami równości, ale przekształca się w państwo tyrańskie, uzurpując sobie prawo do dysponowania życiem słabszych i bezbronnych, dzieci jeszcze nie narodzonych i starców, w imię pożytku społecznego, który w rzeczywistości oznacza jedynie interes jakiejś grupy”.

Gdy pozwala się w społeczeństwie na zalegalizowane zabijanie najsłabszej i najbardziej niewinnej istoty, którą jest dziecko nie narodzone; gdy poddaje się ją najbardziej niesprawiedliwej dyskryminacji, odmawiając jej godności ludzkiej i prawa do obrony, wtedy oznacza to, że działają już mechanizmy, które prowadzą do zaniku prawdziwego ludzkiego współżycia i do rozpadu samego organizmu państwowego.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.