Pokusa absolutnej autonomii

Pierwszym motywem skłaniającym do tworzenia tej szczególnej dziedziny etyki, zwanej bioetyką, jest narastające przekonanie o autonomii człowieka również w dziedzinie życia ludzkiego. W pier­wszym wymiarze autonomia ta dotyczy własnego życia i wiązana jest ona najczęściej z zakończeniem życia w przypadku, gdy dalsze jego trwanie uznane jest za bezowocne. Pokusa autonomii nie ogranicza się jednak tylko do własnej osoby, ale coraz częściej mówi się w ogóle o życiu godnym i niegodnym człowieka. Tego rodzaju autonomia i instrumentalizacja życia może mieć nieprzewidywalne konsekwencje. Np. przerywanie ciąży jest przyznaniem sobie prawa do rozporządzania życiem swojego dziecka.

W roku 1642 w traktacie De cive pisał w Paryżu Hobbes następujące słowa: „Dobro i zło nie istniało przed powołaniem do życia władzy politycznej; jego natura zależy od tego, co zostało nakazane: każda czynność jest sama w sobie obojętna moralnie; to czy będzie dobra lub zła zależy od prawa władcy. Stąd, król legalnie poleca jakąś czynność usprawiedliwiając ją przez sam fakt, że została nakazana, a zakazując jej czyni ją niesprawiedliwą przez to samo, że została zakazana”. Dziś trudno się zgodzić z tym pozytywizmem moralnym i absolutyzmem państwowym Hobbes’a po tragicznych skutkach jego teorii w przeszłości. Powstaje jednak pytanie, czy potrzeba konsekwencji podobnych do tych wyni­kających z teorii zbliżonych do Hobbes’a, aby odejść od pokusy absolutnej autonomii, skłaniającej do traktowania człowieka jako przedmiotu?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.